Przeczucia – czym są i czy warto słuchać intuicji?

0
(0)

Większość z nas, bez względu na to czy wierzy w znaczenie rzeczy wykraczających poza te, które można łatwo udowodnić, czy nie, na różnym etapie swojego życia zetknęła się z tzw. przeczuciami. Mogła je mieć sama, lub dowiedzieć się od bliskich, że np. przed jakimś konkretnym wydarzeniem zdarzyło im się je przeczuwać. O co chodzi? Czy przeczucia istnieją, a jeśli tak to jak wysoka jest ich wiarygodność? Czy można im ufać, traktując jak coś, co podpowiada nam intuicja?

Co to znaczy mieć przeczucie?

Bardzo często mówi się, że ktoś ma lub miał przeczucie. Co to w ogóle znaczy mieć przeczucie? W największym uproszczeniu znaczy to, odczuwać, bez żadnych konkretnych dowodów czy przesłanek, że coś się wydarzy, coś czego nawet nie potrafimy sprecyzować. Posiadanie przeczucia to stan czysto emocjonalny, często wiązany z bardzo dużą wrażliwością i empatią, która z poziomu podświadomego, nierealnego, przenika do naszej świadomości, w jakiś sposób się w niej konkretyzując.

Niektórzy nazywają przeczucia wizjami, inni intuicją, jeszcze inni mówią, że to bzdura, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Przynajmniej do momentu, kiedy okazuje się, że jednak ten związek ma! Przeczucia są czymś na kształt wewnętrznych myśli w danym temacie, myśli które mogą być wywoływane wspomnieniami z przeszłości, doświadczeniami, stanem emocjonalnym ale i pojawiać się zupełnie bez przyczyny, naruszając naszą skalę nerwów i sprawiając, że w przenośni „chodzi za nami” wrażenie wydarzenia się czegoś, co jeszcze się nie wydarzyło.

Czy przeczucie to to samo co intuicja?

Wiele osób równa fakt posiadania przeczuć z intuicją i rzeczywiście w jakiś sposób pojęcia te są ze sobą powiązane. Niemniej, intuicja może nam pewne rzeczy podpowiadać, ale przeczucia mają też osoby, które same siebie uważają za mocno stąpające po ziemi i kierujące się w życiu logiką i dowodami, a nie intuicją.

Ciekawostka: to kobiety mają zwykle bardziej rozwiniętą intuicję niż mężczyźni i to one częściej dopuszczają ją do głosu, co nie znaczy, że tylko u kobiet mogą pojawić się przeczucia. Bardzo często nawet u mężczyzn, którzy wszystkiego muszą dotknąć, żeby w to uwierzyć, pojawiają się przebłyski wydarzeń czy przeczuć, tyle że panowie znacznie rzadziej roztrząsają je, nie dopuszczając ich do głosu. Nierzadko bywa to obawą o posądzenie bycia zbyt emocjonalnym lub kobiecym, dlatego większość opowieści o przeczuciach możemy usłyszeć z ust kobiet.

Jak wyćwiczyć intuicję i ufać przeczuciom?

Czy jest sprawdzony sposób na to, jak wyćwiczyć intuicję i ufać przeczuciom? Sprawdzonego na sto procent sposobu nie ma, natomiast istnieje szereg ćwiczeń, które mogą usprawnić działanie naszego wewnętrznego „ja” i tym samym sprawić, że lepiej i łatwiej będzie dostrzegać ostrzeżenia, jakie kieruje do nas intuicja oraz rejestrować przeczucia, bez odsuwania ich od razu na bok. Umiejętności tej praktycznie nie muszą trenować osoby o bardzo mocno rozwiniętej empatii, bo im przychodzi to o wiele szybciej, a często wręcz staje się ważnym elementem życia i działania.

Metody na ćwiczenie intuicji i lepsze dostrzeganie przeczuć:

  • Praca na swoimi wewnętrznymi emocjami – w świecie mocno realnym, zabieganych i technologicznym to właśnie emocje często odsuwamy na bok, tak by nie przeszkadzały nam w codzienności. Trening intuicji polega na tym, by skupić się na dostrzeganiu uczuć, pragnień, marzeń i emocji nawet jeśli zdają się one nie pasować do „tego świata”. Każdy z nas ma w sobie ogromne pokłady emocjonalne i jednocześnie większość je tłumi – otwarcie się na nie, poznanie własnych emocji, nazywanie ich i precyzowanie może zmienić nas o sto osiemdziesiąt stopni. Przykłady treningu:

Pomyśl, jak się teraz czujesz i nazwij swoje emocje. Powiedz to głośno, a nie trzymaj w głowie

„Jestem zła, że szef tak mnie potraktował”

„Czuję niesamowitą ekscytację, że wreszcie tego chłopaka poznam”

„Odczuwam ból i smutek na myśl o śmierci rodzica”

„Jestem zrozpaczona tym, że nie udało mi się tego zrobić”

„Jestem szczęśliwa, że wreszcie mnie przytuliłeś, czuję wdzięczność”

Takich rzeczy na co dzień nie mówimy, skrywając je w sobie, a to właśnie one pozwalają nam samym lepiej i głębiej zrozumieć swoje emocje.

  • Obserwacja otoczenia – celowa, zaplanowana, z mocną analizą tego, co widzimy. W domu: obserwuj dzieci, partnera, skupiaj się na bodźcach wzrokowych, czuciowych i zapachowych, jakie ci przekazują. Patrz na mowę ciała i próbuj nazwać to, co człowiek czuje, kiedy tak się porusza. W pracy: obserwuj szefa, zespół, kadrową, współpracowników, stróża – jak się czują? Czy potrafisz to nazwać? Jak myślisz, co im się dzisiaj mogło przydarzyć, że zachowują się tak, a nie inaczej. Puść wodze wyobraźni, niech twoja intuicja pracuje mocniej.
  • Trening relaksowania się – kiedy zamierzasz odpocząć, rób to świadomie. Zadaj sobie pytanie, co Cię odpręża, a potem przygotuj warunki i mów o tym, obrazując to, co robisz. Zapalę świeczki, bo to sprawia, że czuję się bardzo spokojnie. Świeczka pachnie mi dzieciństwem albo pierwszą miłością. Koc jest ciepły, otula mnie i daje bezpieczeństwo. Wizualizowanie rzeczy, które zaraz zrobisz, kiedy będziesz odpoczywać, a potem gdy już będziesz w trakcie ma ogromne znaczenie. Budzi Twoje wewnętrzne emocje, a tym samym budzi intuicję, otwiera drogę do przeczuć i większych wrażeń z tego, co robisz. Relaksując się – medytuj i jednocześnie obserwuj otoczenie.
  • Ćwiczenie kreatywności – zrób coś, czego dotąd nie robiłeś i to bez kupowania czegokolwiek czy wychodzenia z domu. Sięgnij po pierwszą rzecz, jaką masz teraz po swojej prawej stronie. Żelazko? Myszka od komputera? Długopis? Bez różnicy! Weź ten przedmiot i znajdź dla niego nowe zastosowanie, nawet kompletnie nieprzydatne. Podnieś żelazko pięć razy, traktując je jak ciężarek. Myszki użyj lewą ręką, próbując narysować w ten sposób coś w paincie. Załóż długopis za ucho i przejdź po mieszkaniu, starając się go nie upuścić. Zaskocz swój umysł i daj mu powód do zrobienia czegoś inaczej, do poczucia innych emocji.
  • Trening poszukiwania rozwiązań – na co dzień robisz wiele rzeczy w ten sam sposób, zmień rozwiązanie! Przykład: pieczesz ciasto używając proszku do pieczenia. Sprawdź online czym możesz go zastąpić i zrób to. Nazwij uczucia, jakie rządzą Tobą w tej chwili. Niepewność? Ekscytacja? Zdziwienie? Poruszając ukryte pokłady swojej kreatywności i inteligencji – poruszasz też wewnętrzną strefę emocjonalną i o to chodzi!

Czy można mieć przeczucie?

Pytanie o to, czy można mieć przeczucie zadaje zwykle osoba, która je miała i która nie do końca w to wierzy. Tak, tak, jeśli zadałeś sobie takie pytanie, to prawdopodobnie znasz już odpowiedź, albo sprawdzasz czy Twój bliski, który podzielił się z Tobą taką informacją, nie zwariował. Spokojnie! Najprawdopodobniej nikt tu nie jest szalony. Przeczucia są naturalnym bodźcem, który może być aktywizowany w każdym z nas – u osób wrażliwych częściej, u mocno logicznych – rzadziej, ale również. Posiadanie przeczucia nie oznacza niczego złego. Nie oznacza też, że musi się ono sprawdzić, albo że nie musi. Przeczucie jest kwestią irracjonalną i w takiej kategorii należy je rozpatrywać, pamiętając jednocześnie, że nie znamy nawet 20% możliwości własnego mózgu ani tego, jak pracują emocjonalne neurony, więc… wszystko się może zdarzyć.

Jeśli ktoś opowiedział Ci o przeczuciu, doceń to i spróbuj zrozumieć. Nie krytykuj, nie machaj ręką, nie lekceważ. Kto wie, jak wrażliwą osobą jest ten, który to powiedział?

Czy można zbadać przeczucia?

Naukowcy najchętniej podejmują się badania tego, co niezbadane, więc i w kwestii przeczuć mają tu swoje doświadczenia. Oczywiście badania takie prowadzone są pod kątem zgłębiania ich od strony osób posiadających takie przeczucia i potrafiących je sprecyzować, a nie każdy chętnie dzieli się taką wiedzą. Nawet eksperci, którym zdarzyły się przeczucia, nie zawsze są w stanie powiedzieć w jaki sposób do nich doszli, co je poprzedziło, w jakim byli stanie emocjonalnym, ani jak dane przeczucie zmaterializowało się w ich rzeczywistości. Na ten temat powstało kilka książek i choć każda z nich przybliża temat tej szerokiej wiedzy emocjonalno-empatycznej, to żadna w stu procentach jej nie wyjaśnia. Czasem zrozumienie przeczuć i funkcjonowania naszej intuicji od strony czysto technicznej jest niemożliwe. Dlaczego? Bo przeczucia i intuicja nie są rzeczami mierzalnymi, a wynikającymi z głębokiej podświadomości i warunkom otoczenia, które ją aktywizują.

Różne „szkoły” badania przeczuć twierdzą, że nie wolno im całkowicie ufać, albo wręcz przeciwnie: że ufać się powinno, bo to co wynika z naszych pokładów emocjonalnych jest tym, co nas w jakiś sposób określa. Podsumowując: można badać przeczucia, ale nigdy do końca nie da się ich zbadać.

Przeczucia które się sprawdzają

Jakie przeczucia się sprawdzają? W przypadku wielu osób są to te przeczucia, które opierają się na pierwszym wrażeniu. Przykład:

  • Poznajemy kogoś, kto z miejsca sprawia na nas wrażenie dobrego człowieka, i ufając temu przeczuciu – poznajemy tę osobę bliżej. Analogicznie część z nas ma „talent” lub intuicję do wyczuwania osób, od których już po pierwszym zdaniu wiadomo, że trzeba się trzymać z daleka.

Co ważne, ten sam przykład można od razu obalić, gdy w grę wchodzi osoba o mniejszej wrażliwości – ta zwykle źle ocenia kogoś podczas pierwszego spotkania i tym samym może się mocno zawieść i na człowieku i na swojej intuicji.

  • Innym sprawdzającym się często przeczuciem, jest podskórne posiadanie wrażenia, że coś się stało lub stanie. Zwykle następuje to wskutek doświadczeń, które mamy. Np. pracownik obraził szefa i czujemy, że straci pracę. Takie przeczucia oparte są na realnych podstawach
  • Przeczucia obserwacyjne – dłuższy czas przyglądamy się komuś i dociera do nas, że ta osoba potrzebuje pomocy. Bardzo często jest to prawda, dlatego trening obserwacji omawiany wcześniej jest tak istotny.
  • Przeczucia mechanizmu obronnego – te, które w nowej sytuacji podpowiadają, że coś jest niebezpieczne i nie powinniśmy tego robić.

Czy ufać swoim przeczuciom?

O to czy ufać swoim przeczuciom, czy nie, niestety musimy zapytać samych siebie. Jeśli poprzednie przeczucia nam się sprawdziły, to prawdopodobnie sprawdzi się też kolejne, a my będziemy mogli zaliczyć się do osób o bardzo rozwiniętym stanie emocjonalnej intuicji. Trudniej jest ufać przeczuciom, które pojawiły się po raz pierwszy. Zwykle odsuwamy je na bok i traktujemy jak przypadek, dlatego też nie każdy im ufa, nawet jeśli z czasem okazują się być prawdziwe.

Jak przydatny był ten artykuł ?

Kliknij na gwiazdki i oceń artykuł

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów 0

Bądź pierwszy i oceń artykuł