Marazm co to jest i jak się z niego otrząsnąć?

Marazm jest jednym z trudniejszych pojęć określających nasz stan psychiczny i bardzo często bywa mylony z apatią, depresją i smutkiem. Czym jednak jest skoro nie tymi zaburzeniami i jak rozpoznać kogoś, kto rzeczywiście na niego cierpi?

Co to jest marazm?

Samo słowo marazm pochodzi z greki i co ważne, w dosłownym rozumieniu oznacza gaśnięcie. Gdyby przypisać to stanowi bliskiego nam człowieka, pytając o to, co to jest marazm, można by więc powiedzieć, że dosłownie gaśnie on w oczach. Z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień – zarówno pod względem samopoczucia, jak i kwestii czysto fizycznych. W medycynie o marazmie mówi się jako stanie ogólnego wyniszczenia ludzkiego organizmu, do którego dochodzi wskutek połączenia się ze sobą różnych objawów. Należą do nich właśnie apatia, zobojętnienie na to, co nas otacza i co dotyczy pośrednio lub bezpośrednio, chroniczne zmęczenie, zastój w tej dziedzinie życia, która dotąd dawała nam i satysfakcję i radość.

Ważne: marazm niemal zawsze wiąże się z niedożywieniem.

Osoby, które na niego cierpią tracą chęć na jedzenie, a tym samym ich dieta ubożeje w cenne składniki odżywcze, a kilogramy na wadze ubywają zbyt szybko. Efektem takiego niedożywienia mogą być dalej zmiany w korze mózgowej, bierność, zmniejszenie siły mięśni i obniżenie się umysłowej sprawności. Im dłużej trwa stan marazmu – tym gorzej dla organizmu!

Typowe objawy marazmu pojawiają się często o ludzi cierpiących na przewlekłe zapalenie trzustki, marskość wątroby, celiaklię i inne choroby układu pokarmowego. Wymęczająca organizm choroba szybciej sprawia, że człowieka dopada właśnie zobojętnienie na wszystko, a później marazm. Podobnie częściej zapadają na niego anorektycy, bulimicy i osoby stosujące skrajnie niskokaloryczne diety.

Marazm: jak zwiększyć swoją życiową motywację?

W początkowym etapie marazmu, do jego przezwyciężania doskonale sprawdzają się ćwiczenia motywacyjne, podnoszące chęć do życia oraz odpowiednie techniki tzw. pracy nad sobą. W obliczu marazmu wiele kwestii zaczyna się w głowie, dlatego praca nad motywacją jest tu taka istotna. Na poprawę nastroju i to, jak zwiększyć swoją życiową motywację, pomogą:

  • Świadome kierowanie uwagi tylko na tu i teraz. Nie skupiamy się na przyszłości, obawach, lękach, problemach – liczy się to, co ma miejsce w chwili obecnej. Przykład: koncentracja na pięknym, czerwonym kolorze buraczków podanych do obiadu. Uśmiechu dziecka. Budowaniu z klocków lego itd. Nie idziemy daleko – szukamy uwagi na tym, co mamy w obecnym momencie.
  • Szukanie radości w tym, co robimy w teraźniejszości. Co jest w tym fajnego? Jaki ma zapach? Kolor? Fakturę? Z jaką miłą sytuacją sprzed lat ci się to kojarzy? Proste rzeczy
  • Ćwiczenia oddechowe – energiczny wdech i niespieszny wydech. Skupienie uwagi na myślach, ale tak, jakby się było kimś obok, a nie sobą. Obserwacja i oddychanie – ćwiczenie powtarza się kilka razy dziennie.
  • Słuchanie muzyki, która sprawia nam przyjemność i koncentrowanie się na niej tu i teraz. 

Sposoby na marazm

Warto wiedzieć, że marazm, który nie jest leczony, a wręcz ewentualne leczenie odsuwa się na bok – może mieć dla organizmu drastyczne skutki. To już nie tylko spadek siły mięśniowej, pogorszenie się stanu krążenia, niewydolność oddechowa, osłabienie kości i większe ryzyko osteoporozy, a dalej utrata wagi, włosów, przedwczesne starzenie, ale nawet śmierć! Jakie są sposoby na marazm?

  • Metoda focusingu – koncentracja na tym, o czym zwykle nie chcemy myśleć. Talent do odcinania od siebie słych emocji sprawia często, że kumulują się one tak mocno, że przygniatają i „gaszą” nas w sobie. Focusing polega na ich powolnych wyciąganiu na światło dziennego, przepracowywaniu i wyrzucaniu z głowy i serca. To, co się stało, już się nie odstanie – zobaczmy tu i oddalmy od siebie. To nie ma już znaczenia, liczy się tylko tu i teraz. Dobre sposoby na marazm w metodzie focusingu to również wyobrażenie sobie jednej smutnej rzeczy i poświęcenia na to ok trzech minut, zwracając przy tym uwagę na to, jak reaguje ciało. Co się dokładnie czuje? Jakie mięśnie się spinają? Ciężar ten na koniec „puszczamy”, powtarzając ćwiczenia regularnie co dwa, trzy dni.
  • Poszukanie wsparcia u terapeuty – jeśli nie osoba w marazmie nie potrafi sama dokonać autoterapii, a to częsty przypadek, specjalista będzie dla niej najlepszym wsparciem.
  • Doustne przyjmowanie większej ilości składników odżywczych w postaci płynnej. Jeśli karmienie nie jest możliwe, bo człowiek zwyczajnie już nie gryzie i nie przełyka – stosuje się nosowy zagłębnik
  • Ćwiczenia rozluźniające – w pozycji leżącej, z głębokim, spokojnym oddychaniem. Reagowanie na to, co dzieje się z ciałem w czasie oddechu, pozwolenie sobie na poczucie czoła, przymykających się powiek, ust w czasie oddechu, skroni, oczu. Koncentracja.
  • Nauczenie się mówienia o tym, co odczuwamy – na głos. Bez skrępowania i wstydu. Uczucia wypowiedziane lepiej zrozumieć.
  • Zadawanie sobie prostych pytań: jak się z tym czuję? Jak reaguje na to moje ciało? Co ten ból by mi powiedział, gdyby mógł? Bez analizowania – chodzi wyłącznie o zrozumienie i akceptowanie tego, że możemy czuć się źle – to pozwoli na zmiany większe niż moglibyśmy przypuszczać.
  • Prowadzenie dziennika z zapiskami dot. tego, jak się czujemy i jakie mamy myśli.
  • Korzystanie z profesjonalnych, terapeutycznych sesji oddechowych
  • Preparaty medyczne o dużej zawartości witamin oraz składników odżywczych, ale w niewielkiej objętości! Chodzi o to, by jeść mało, ale otrzymywać maksimum wartości tego posiłku dla organizmu
  • Ograniczyć spożywanie tłuszczów, które mogą hamować apetyt

Leczenie: w poważnych stanach, a najlepiej jeszcze przed ich osiągnięciem – farmakologiczne