Olej marula, czyli drink dla urody

Kilka lat temu serca kobiet skradł olej kokosowy, który był używany dosłownie do wszystkiego: do gotowania, smażenia, pieczenia, ale także nawilżania skóry, poprawiania kondycji włosów, czy nawet zmywania makijażu. To on rozpoczął trend wykorzystywania w kosmetologii naturalnych składników w czystej postaci, czyli w formie olejów. Dzisiaj na rynku znajdziecie wiele ciekawych propozycji od natury, które zaopiekują się naszą urodą. Jednym z nich jest olej marula, który bez wątpienia skradł tron olejkom z kokosów. 

Olej ten pozyskuje się w procesie tłoczenia na zimno ziaren z drzew marula. Co ciekawe, ten gatunek drzew jest trudny w hodowli, naturalnie występuje jedynie w Afryce Południowej i Północnej. Drzewo marula, zwane jest Drzewem Słoni, ponieważ te ogromne ssaki wyjątkowo upodobały sobie jego owoce. Być może to za sprawą uczucia odurzenia, jaki dają w procesie fermentacji w układzie pokarmowym tych ssaków. Można je porównać do wypicia kilku kieliszków Prossecco, nic dziwnego, że słoniom się to podoba. Ale to, co zainspirowało rynek kosmetyczny, to ogromne stężenie witaminy C, które ośmiokrotnie przewyższa jej zawartość w owocach pomarańczy. Nic zatem dziwnego, że olejek marula ma tak zbawienny wpływ na kondycję naszej skóry.

To witamina C odpowiedzialna jest za uwalnianie z organizmu wolnych rodników, czyli wszelkich zanieczyszczeń, które zabijają komórki, także te w skórze. Nasiona marula zawierają dodatkowo flawonoidy, naturalne antyoksydanty, które pomagają pozbyć się wszelkich „niemiłych gości” z naszego organizmu. W kontekście kosmetologicznym, te właściwości hamują przedwczesne starzenie się skóry, zapewniają jej elastyczność, mają działanie antyseptyczne i kojące. Olejek marula posiada także silne właściwości nawilżające, co sprzyja odbudowie warstwy lipidowej naskórka. Co ciekawe, idealnie nadaje się do pielęgnacji skóry głowy i włosów – dzięki odpowiedniemu pH nie zatyka porów skóry głowy, nie obciąża włosów, a przy tym pomaga w leczeniu takich chorób, jak łuszczyca, czy łupież. Można go nakładać zarówno na same końcówki, jak i bezpośrednio na skórę, uprzednio rozgrzewając go w dłoniach. Masaż głowy z dodatkiem olejku wzmocni cebulki włosowe, poprawi krążenie i przyspieszy absorpcję składników odżywczych. 

Olej marula znajduje swoje zastosowanie nie tylko w walce o piękne włosy, ale także i cerę. Można go stosować w formie prostej, czyli w postaci oleju, nakładając bezpośrednio na skórę. Ja stosuję tego typu olejki maksymalnie 2 razy w tygodniu, aby zanadto nie przeciążać mojej cery, która ma tendencję do świecenia. Takie doraźne stosowanie olejku pomaga zachować blask, sprężystość i nawilżenie twarzy. W ofercie wielu firm można znaleźć także kosmetyki z dodatkiem oleju marula. Serum lub krem nie będą miały tak silnego działania jak olej, ale z tego samego względu można ich używać na co dzień. Warto szukać kosmetyków z dodatkiem tego drogocennego olejku, który coraz częściej dodawany jest także do kosmetyków kolorowych. Najlepiej sprawdzać się będzie w szminkach lub pomadkach ochronnych – czyli w miejscach, gdzie naskórek jest szczególnie delikatny i często wysuszony.

Tylko pamiętajcie, aby go nie przedawkować!

Ilustracje: Unsplash

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.