Hodując wdzięczność

Pośród wielu emocji, które targają ludzką psychiką, mam wrażenie, że najmniej docenianą i najrzadziej praktykowaną jest właśnie wdzięczność. Ogromna szkoda, ponieważ to właśnie ona obejmuje wiele pozytywnych uczuć, pozwala zachować spokój ducha i równowagę wewnętrzną. O tym przekonałam się na własnej skórze.

Dlaczego reaktywuję WeSoWoW tekstem poświęconym wdzięczności? Ponieważ czas mojej nieobecności pozwolił mi odkryć i wyhodować w sobie tę emocję z bardzo silnymi korzeniami. Nie wdając się w szczegóły mojego „zniknięcia”, mogę zapewnić, że ten czas bardzo mnie zmienił. To jeden z tych momentów, który noweliści nazwaliby „punktem zwrotnym” życia, epizodem na nowo budującym psychikę postaci, zmieniający tor jej losów. To trochę tak, jakby w ciele dorosłego człowieka urodziła się zupełnie nowa osoba. Brzmi to dziwnie, ale lepiej nie da się tego opisać. Wiem, że po doświadczeniach ostatnich miesięcy wdzięczność tak silnie zakorzeniła się w moim sercu, że nie będę chciała się jej pozbyć. Myślę, że to ona daje mi siły i odwagi, by cieszyć się życiem w zupełnie inny sposób niż dotychczas. 

Tych pięć miesięcy wiele mnie nauczyło, uwypukliło sprawy, których do tej pory nie dostrzegałam, albo nie przykładałam do nich wystarczającej wagi. Nazbierałam wór nowych spostrzeżeń, którymi będę chciała się z Wami podzielić. Jednym z nich jest właśnie wdzięczność. wdziecznosc 1

Na początek takie małe ćwiczenie: co myślicie, gdy stojąc w korku mija was karetka pogotowia? Albo gdy klientka w sklepie wyciąga garść drobniaków i nerwowo odlicza sumę wyświetloną na kasie? Gdy staruszka w ślimaczym tempie przechodzi na migoczącym już świetle? Gdy podchodzi do was bezdomny prosząc o kilka złotych na posiłek? 

Czy towarzyszy wam irytacja? Bo karetka na sygnale przeciska się przez korek i do tego wyje w niebogłosy? Bo pani wpakowała się na pasy, a przecież wiedziała, że nie zdąży? Dlaczego ta kobieta nie mogła zapłacić kartą? Pewnie robi to na złość wszystkim czekającym w kolejce! A ten bezdomny niech lepiej do mnie nie podchodzi. Dlaczego ciągle ktoś czegoś ode mnie chce? – czy takie uczucia odbiera Twój mózg?wdziecznosc 4

Ja czuję wdzięczność. Za to, że jestem zdrowa. Za to, że mam pieniądze na jedzenie. Za to, że mam sprawne ręce i nogi, i mogę samodzielnie się przemieszczać. Za to, że mam dach nad głową i nie muszę walczyć o przetrwanie na ulicy. Nie zawsze tak było. Kiedyś takie zdarzenia wywoływały u mnie lekkie rozdrażnienie…

Gdy teraz czytam swoje słowa, uświadamiam sobie jak bardzo byłam skoncentrowana na samej sobie. Nie zrozumcie mnie źle, ale mam wrażenie, że większość ludzi w tego typu sytuacjach odczuwa właśnie irytację, której ja na szczęście się pozbyłam. I nawet, jeśli twierdzimy inaczej, to trzeba pamiętać, że istnieje ogromna różnica między deklaracją, a tym, co naprawdę czujemy. 

„Za co tu być wdzięcznym?” – pomyślicie. Paradoksalnie największe ukojenie i spokój ducha daje zdolność do jej odczuwania za najbardziej fundamentalne – można by powiedzieć, „banalne” kwestie. Takie jak zdrowie, miłość, życzliwość, akceptacja, zaspokojenie podstawowych potrzeb. Wdzięczność nie potrzebuje adresata, ludzie wierzący będą wdzięczni Bogu, ateiści – losowi. To nie ma znaczenia. Istotą jest emocja, którą w sobie wzbudzamy, a która karmi nasz mózg pozytywnymi hormonami. Reakcje chemiczne, które zachodzą w naszym organizmie odpowiadają za lepszy nastrój i chronią nas przed szeregiem negatywnych myśli. Sprawiają, że człowiek staje się szczęśliwy. 

Walter Disks powiedział: „Wdzięczność jest najpiękniejszą formą szczęścia: należy zarówno do jego przyczyn jak i skutków”. To najprostsza droga do celu, do którego dążymy wszyscy – do spokoju i szczęścia.

wdziecznosc 2 usta

Ilustracje: Edyta Klaper

Stopka 1

7 myśli w temacie “Hodując wdzięczność

  1. Po wczorajszym dniu, czekając aż pogotowie przyjedzie do mojego 9-cio miesięcznego synka, patrząc na zegarek, który zamieniał sekundy w tygodnie a minuty w lata rozumiem Cię jak nikt inny. I ten tekst jest mi dziś bliski jak nigdy. Dziękuję Ci za to.

    Polubienie

  2. Cieszę się, że wróciłaś! Podejrzewam, że ostatnie miesiące nie były dla Ciebie, dla Was, łatwe, więc tym bardziej doceniam, że o nas, swoich czytelnikach, nie zapomniałaś. Dobrze Cię czytać i słyszeć na stories 🙂

    Co do wdzięczności… Dobrze, że napisałaś taki tekst. W dzisiejszym świecie o niej zapominamy, bo, jak zauważyłaś, jesteśmy skupieni na sobie. Do nerwów, do wyższego ciśnienia doprowadzają nas korek, kolejka w sklepie, zajęty stolik w kawiarni… Owszem, te drobiazgi budują naszą coeidznnosc, ale czy są najważniejsze? Nie. Najważniejsze jest zdrowie, rodzina i przyjaciele. Sama ostatnio dostałam młotkiem w głowę z przypomnieniem, czekając na rehabilitację. Nie będę Cię tutaj zarzucać całą historią.

    Ale pozwól, że opiszę Ci swoją historię dotyczącą drogi do wdzięczności. Jestem osobą wierzaca, ale niezbyt często mówiłam Bogu: „dziękuję”. Nie tak często jak powinnam. Częściej traktowałam Go jak złotą rybkę, licząc, że spełni moje życzenia. Kiedy nie spełniał, był nos na kwintę. Z perspektywy czasu cieszę się, że pewne modlitwy nie zostały wysłuchane . W budowaniu wdzięczności pomógł mi projekt Urzekająca, adresowany do katoliczek. Ewelina i sztab innych kobiet zachęca Panie w różnym wieku do wdzięczności właśnie. Przeszłam kurs i… naprawdę poczułam, że zmienia się moje życie. To nie tak, że już się nie irytuje. Emocje czasem biorę w górę, ale… naprawdę staram się doceniać drobiazgi. To, że zdążyłam na autobus, to, że mam pracę, wspaniały zespół, pasję, zdrowie, że na promocji kupiłam książkę… Dziękuję za rzeczy duże i drobnostki. Nie drobiazgi, które w połączeniu z dużymi budują moją codzienność i sprawiają, że jestem szczęśliwa. I wdzięczna.

    Dobrze, że wróciłaś i dzielisz się z nami. Mam nadzieję, że ci niezdecydowani dzięki Tobie zastanowią się nad wdzięcznością. Warto. Ona naprawdę zmienia życie. I czyni je szczesliwszym!

    Pozdrawiam Cię serdecznie! Wybacz, że tak na „ty”, ale ten post był tak bliski, że nie chciałem budować dystansu.

    Czekam na kolejny. 🙂

    Polubienie

  3. Na szczęście to słowo i jego znaczenie odkryłam juz dawnoooo i jestem wdzięczna za to że udalo mi sie to zrobic… bo moje zycie kest na pewno inne, lepsze 😉
    Dobrze ze wrocilas ❤

    Polubienie

  4. Kochanie, wspaniałe że wróciłaś. Pięknie napisane, super stwierdzenie że jest różnica pomiędzy deklaracja a tym co czujemy. Piękne podsumowanie. Pozdrawiam cieplutko i czekam na nowe artykuły. 😍😍😍❤️👍

    Polubienie

  5. Wdzięczność to nie znane słowo w dobie tak potężnego egoizmu😥 Każdy z osobna musi /powinien przerabiać ten temat w swoim sercu…. Kiedyś byłam skupiona bardzo na sobie…. Taka „święta ” trójca Ja,Mi,Mnie ….🙈 Dziś żyje zupełnie inaczej, napisałam list do mojego Ja że się rozstajemy😉 choć żyliśmy ze sobą naście lat to przyszedł czas rozstania i nie powiem czasami ta trójca próbuje się uaktywnić ale szybko do niej mówię pa pa 🤗
    Założyliśmy fundację parę lat temu i dzięki Bogu mamy dostęp do takich miejsc jak hospicjum,domy dziecka,poprawczaki czy domy samotnej matki,są to bardzo ale to bardzo trudne miejsca ,każde z nich jest zupełnie inne….W tych miejscach gdzie ludzie umierają kazdego dnia,dzieci biją się o lizaka i walczą o Twoje kolano i przytulenie….Tu mogę mnożyć przykłady….😥😥😥 A ja wracam do domu,otwieram lodówkę kiedy chcę ,jem kiedy mam ochotę,kąpie się w gorącej wodzie ,jestem zdrowa ….itd ,itp…
    Moglabym tu napisać ksiazkę w tym temacie ale to nie chodzi o to …. ja wstaje rano i dziekuję Panu Bogu za zycie ,za oddech , za ręce nogi, za łóżko , za wszystko….. taki przykład podam czegoś za co by mi nie przyszło do glowy dziękować . Wyjeżdżałam na weekend i dalam klucze do mieszkania dzieczynie z
    z trójką dzieci z domu samotnej matki i pierwsze pytanie 14 letniej córki tej kobiety bylo takie : Mamo czy ciocia ma stół i krzesła przy ktorym będziemy mogli zjeść wspólny obiad …? Nooooo do glowy by mi nie przyszło dziękować za stół i krzesła 🙈🙈🙈🙈 a jednak….
    Dziękuję za każde trudne miejsce w którym mogę być i służyć sobą. Jestem wdzięczna za Wszystko ❤❤❤
    Agnieszko temat idelany i tak bardzo ale to bardzo potrzebny na dziś dla nas wszystkich ja trochę poruszyłam temat egoizmu ale też wiem ,że kiedy pozbędziemy się naszego Ja zaczniemy dostrzegać małe wielkie rzeczy w naszym życiu pielęgnując każdego dnia wdzięczność ❤❤❤ Moja wdzięczność jest kierowana każdego dnia do Pana Boga ❤❤❤
    Miałam Ciebie w sercu i myślach przez te parę miesięcy i wierzyłam, że nie zależnie od tego co przeżywasz wszystko będzie dobrze…💖💖💖😍😍😍😊😊😊
    Pozdrawiam serdecznie 💖💖💖

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s