Przełomowe badania mikrobiomu skóry

Najnowsze badania rzucają zupełnie nowe światło na wiedzę na temat zachowania ludzkiej skóry. Jak się okazuje, mikrobiom, czyli ogół występujących na niej mikroorganizmów, ma zasadniczy wpływ na jej kondycję – wpływając nie tylko na wygląd, ale także procesy starzenia. 

Z pojęciem mikrobiomu spotykałam się wielokrotnie, ale nigdy nie wzbudził on mojego zainteresowania. To się zmieniło, gdy wzięłam do ręki książkę o bardzo zabawnym tytule „Jelita wiedzą lepiej”. Zaintrygowana tym przewrotnym tytułem postanowiłam dowiedzieć, co niby moje jelita wiedzą lepiej – organ, który w życiu świata na oczy nie widział, do tego jak każda część ciała funkcjonuje wedle moich życzeń i wytycznych. Byłam w ogromnym błędzie! Autor książki, Michael Mosley opisuje skomplikowany, ale niezwykle istotny dla funkcjonowania całego organizmu schemat pracy jelit. Okazuje się, że w naszych brzuchach znajduje się drugi, ośrodkowy układ nerwowy, który – uwaga – potrafi przejąć kontrolę nad mózgiem! Że w tej wiecznej walce narządów, to właśnie jelita dyktują mózgowi, co ma zrobić, a raczej co ma zjeść i jaką czerpać satysfakcję ze spożywanych przez człowieka pokarmów. Mosley tłumaczy także, że jelita zarządzane są „armią żołnierzy”, czyli siedliskiem bakterii, grzybów i pozostałych mikroorganizmów, które składają się na tzw. mikrobiom. Pojęcie to jest stosunkowo młode, sięga przełomu XX i XXI wieku, co w kontekście wiedzy medycznej sięga do rangi przełomowego. Zwłaszcza, że rzuca nowe światło na wiele dotychczasowo przyjętych dogmatów w leczeniu ludzkiego organizmu. Mikrobiom to skupisko mikroorganizmów występujących w danym środowisku, jak już wspomniałam, zalicza się do nich wszystkie bakterie, grzyby i inne żyjątka. Mówiąc „wszystkie” mam na myśli także te „złe”, które zamiast dbać o nasze dobro, dosłownie zżerają nas od środka, wywołując poważne ubytki w organizmie i doprowadzając do wielu chorób. W naszym interesie jest, by dbać o dobrych żołnierzy, którzy pozbędą się z naszych jelit szkodliwych zbirów. Tak, dobrze czytacie, tam w brzuchu codziennie rozgrywa się wojna o zdrowie właściciela. W świetle tych informacji, naprawdę trudno pogodzić się z faktem, że grupy bakterii żądzą i sterują naszym życiem, dlatego szczerze polecam zapoznanie się z książką „Jelita wiedzą lepiej” – być może ułatwi wam ona zrozumienie procesów, które odbywają się w ludzkim ciele.

kwiatek na rece

Wracając do mikrobiomu i najnowszych badań, okazuje się, że jak w każdym siedlisku, skóra ma także swoją, ale tylko w pewnym stopniu zależną od jelit armię dobrych żołnierzy i zbirów, walczących o przetrwanie. Co więcej, naukowcy odkryli, że 20% z nich zależy od środowiska, w którym żyjemy, sposobu pielęgnacji i higieny skóry oraz stylu życia, jaki prowadzimy. Badania przeprowadzono na grupie 495 ludzi w wieku od 9 do 78 lat. Na potrzeby eksperymentu pobrano ponad 2500 próbek skóry z czterech różnych partii ciała oraz jamy ustnej. Jak się okazało największy wpływ na mikrobiom skóry człowieka ma poziom porfiryn – organicznych związków heterocyklicznych o fluorescencyjnej barwie, która widzialna jest pod wpływem promieniowania ultrafioletowego. Związki te występują w białkach zawierających hemoglobinę, ale także w… ludzkich odchodach. Poryfiny wchodzą w syntezę z C.Acne – bakterią wywołującą stany zapalne skóry, trądzik oraz przyspieszającą procesy starzenia się skóry. Co ciekawe, w tym samym badaniu udowodniono, że podobne działanie na skórę ma promieniowanie słoneczne… Krótko mówiąc im większy poziom poryfin oraz opalanie dosłownie dewastują kondycję ludzkiej skóry. 

„Doskonale wiemy, że to co się dzieje wewnątrz organizmu ma ogromny wpływ na wygląd, zachowanie i ogólną kondycję ludzkiej skóry, lecz nasze ostatnie badania udowadniają, że równie ważne są czynniki zewnętrzne, ponieważ to one wpływają na mikrobiom skóry” – powiedział dr Pedro Dimitriu – dyrektor Bioinformatics at Microbiome Insights – korporacji przeprowadzającej badania we współpracy z firmą Amway.

probka w laboratorium

W trakcie badań odkryto także występowanie na skórze żywych kultur bakterii, które – upraszczając – wywołują procesy starzenia, zmarszczki i przebarwienia. Naukowcy głęboko wierzą, że dalsze badania nad bakterią o nazwie Corynebacterium kroppenstedtii jest kluczowe do odkrycia i zrozumienia, jaki ma ona wpływ na mechanizmy starzenia się skóry. A gdy uda się ją ujarzmić, być może poznamy sposób na skuteczne i naturalne zatrzymanie młodości – przynajmniej w kontekście urody. 

Te badania są przełomowe nie tylko dla przemysłu kosmetycznego, ale dla każdego człowieka z osobna. Chodzi o to, że wiedza na poziomie „trzeba utrzymywać higienę” przejdzie w nowy wymiar pod tytułem „jak utrzymywać higienę, by zapewnić indywidualnemu organizmowi prawidłowe funkcjonowanie i zapewnić wieczną młodość. Brzmi interesująco, prawda?

kobiece ciało w wannie z kwiatkami

Ilustracje: Unsplash

Stopka 1

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s