„Złamany” człowiek

„Co nas nie zabije, to nas wzmocni” – to słynne porzekadło Friedricha Nietzschego choć wydaje się być motywujące, jest jednak solą w oku psychologów. Okazuje się bowiem, że gdy dochodzi do prawdziwego przełomu w życiu, ludzka psychika ulega nieodwracalnym zmianom, które mają negatywny wpływ na osobowość. 

Zapewne nieraz słyszeliście o „złamanym człowieku”. Często to określenie pojawia się w filmach, czy serialach. Zdarza się, że ktoś mimochodem rzuci, że znajomy bądź krewny jest „złamany”. Nie „załamany”, a właśnie „złamany”. Określenie to ostatnio często wpada do moich uszu. Tak często, że zdążyło zakotwiczyć się w mojej świadomości. I choć na chłopski rozum potrafiłam je zinterpretować według własnej intuicji, postanowiłam przyjrzeć się mu nieco bliżej. Bardziej profesjonalnie, z psychologicznego punktu widzenia. Pomogła mi w tym Sylwia Miller, psycholog i kwalifikowana psychoterapeutka, która często wypowiada się na łamach WeSoWoW. Gdy zapytałam Sylwię, o co chodzi z pojęciem „złamanego człowieka”, od razu zastrzegła, że pojęcie to jest niezwykle złożone, skomplikowane i indywidualne. Zależy bowiem od wielu czynników, które mają wpływ na danego człowieka oraz kondycji pacjenta, o którym mówimy. Postaram się jednak przybliżyć wam to zagadnienie w miarę przystępny sposób – tak, jak ja je zrozumiałam.

Z rozmowy z psycholog wynika, że do „złamania” człowieka dochodzi w momencie silnej traumy, jaka spotyka go w życiu. I tutaj zaczynają się pierwsze schody, ponieważ pojęcie samej traumy jest często nadużywane w potocznym rozumieniu. Mogłoby się wydawać, że trauma jest również sprawą indywidualną, że dla jednego człowieka traumą może być utrata członka rodziny, a dla drugiego przykra wymiana zdań z kolegą z pracy. Okazuje się jednak, że w pojęciu psychologicznym traumą określa się wydarzenie, które doprowadza do poważnych zmian w psychice – bezpośrednio nas samych, jak i bliskich nam osób. Wywołuje ją silny stres, który obrazowo mówiąc – wywraca nasz świat do góry nogami. Zmienia sposób postrzegania i myślenia o rzeczywistości. Dezorganizuje system wartości i zmienia priorytety. „Głęboki uraz psychiczny może być spowodowany: chorobą psychiczną, przewlekłą chorobą, długotrwałym odczuwaniem bólu, doświadczeniem niepełnosprawności, przeżyciem katastrofy (sytuacje zagrażające życiu) – klęski żywiołowej, ataku terrorystycznego, porwaniem, torturami, gwałtem, wykorzystywaniem emocjonalnym, rozwodem, porodem, wypadkiem komunikacyjnym, śmiercią bliskiej osoby itp.” – mówi Sylwia Miller. Mowa jest zatem o poważnych sytuacjach, diametralnie zmieniających porządek naszego życia. Takich, które drastycznie wpływają na poczucie bezpieczeństwa nas samych lub bliskich nam osób. Więź emocjonalna z poszkodowaną osobą jest tutaj niezwykle kluczowa. Bo o ile możesz uwielbiać swoją przyjaciółkę z całych sił, to jednak zagrożenie jej życia bezpośrednio nie dotyczy ciebie. Możesz jej współczuć, pomagać stanąć na nogi, otrząsnąć się z jej traumy. Ale to będzie jej trauma. Ty swoją będziesz przeżywać zupełnie inaczej. zlamanie 4

Krótko mówiąc, jeśli ty lub bliska tobie osoba doświadczycie trudnej sytuacji, która zachwiała poczucie bezpieczeństwa, bez wątpienia przeżyliście traumę. Czy takie przeżycie rzeczywiście sprawia, że jesteśmy silniejsi? Czy sam fakt przetrwania dodaje nam supermocy i powoduje, że już niczego nie musimy się bać? Z psychologicznego punktu widzenia, wręcz przeciwnie. Jak tłumaczy mi Sylwia Miller, ekstremalny stres powoduje nieodwracalne zmiany w psychice, jak na przykład zmiany osobowości: „Te drastyczne doświadczenia powodują, że powrót do kondycji psychicznej sprzed ich przeżycia jest bardzo skomplikowany, długi, a często nawet nierealny. Wydarzenia te zmieniają dotychczasowy, stały schemat zachowania, czyli zniekształcają sposób myślenia oraz odczuwania emocji. Powodują, że inaczej postrzegamy siebie, świat i ludzi, przez co zaczynamy odmiennie niż do tej pory funkcjonować. Na przykład jeśli przed wypadkiem samochodowym byliśmy samodzielną, pewną siebie osobą, to po takim urazie możemy być wycofani i lękowi oraz zacząć przejawiać zależność od innych”. Tak daleko idące zmiany mogą powodować znaczne zmiany w zachowaniu: izolowanie się od społeczeństwa, rezygnację z dotychczasowej aktywności, niestabilność emocjonalną, rozdrażnienie, bezradność w zderzeniu z problemami, depresyjny nastrój. Pojawia się także nieumiejętność radzenia sobie z pełnioną rolą społeczną: matki, żony, córki, pracownika. To wszystko jest efektem poczucia utraty bezpieczeństwa, jakie wywołuje trauma, a które jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania każdego człowieka. zlamanie 1

Ciekawym i niezwykle ważnym wątkiem rozważań na temat „złamania” człowieka jest wiek, w którym on przeżył swoją traumę. Albowiem jeśli silne przeżycia o podłożu stresowym (jak np. gwałt, przemoc fizyczna, zagrożenie życia, czy innego rodzaju sytuacje burzące poczucie bezpieczeństwa) spotyka dziecko w wieku kilku lat, jego psychika „dorasta” w przekonaniu, że to, co je spotkało jest normalne. Choć może nie pamiętać przykrych zdarzeń, będzie ono dorastać w zupełnie innym systemie wartości emocjonalnych, niż człowiek, którego trauma dosięgła w życiu dorosłym. Dlatego właśnie mówi się, że poczucie bezpieczeństwa jest najważniejszą potrzebą dziecka. 

Pojawia się zatem pytanie, jak sobie poradzić z traumą? Czy można w ogóle liczyć na to, że doprowadzimy naszą psychikę do pierwotnego stanu? Według Sylwii Miller, jest to bardzo trudne, czasochłonne i wymaga opieki dobrego terapeuty, który będzie potrafił dobrze poprowadzić emocje pacjenta. Choć w takim przypadku możemy mówić o względnym „wyleczeniu”, to wciąż nie doprowadzimy naszej psychiki do stanu sprzed traumy, ponieważ odciska ona bardzo silny ślad na dobrze rozwiniętej świadomości dorosłego człowieka. Bez psychologa, zdaniem Miller, są marne szanse na pozbycie się traumy. 

Z własnego doświadczenia wiem, że życie potrafi nam nieźle dać w kość. Do niedawna wydawało mi się, że o ludzkiej sile świadczy umiejętność dźwigania ciężaru, jaki zrzuca na nas los. Dziś wiem, że o sile i jednocześnie mądrości człowieka świadczy umiejętność skorzystania z pomocy, kiedy jest ona potrzebna. Bez wątpienia pierwszym krokiem do poradzenia sobie z traumą jest akceptacja faktu, że przykra sytuacja życiowa odcisnęła piętno na psychice. Drugim – chęć zmierzenia się z traumą, najlepiej z pomocą profesjonalisty.zlamanie 3

Ilustracje: Edyta Klaper

Stopka 1

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s