Bohater micelarny

Płyn micelarny – jeden z tych kosmetyków, bez których da się żyć. Ale jakież życie jest lepsze po odkryciu, jak wiele ma on do zaoferowania. Poznajcie magiczne właściwości i szerokie zastosowanie płynu micelarnego.

Na początku podchodziłam do niego z rezerwą. Szczerze mówiąc, traktowałam go po macoszemu, nie wierząc w jego wspaniałe działanie. Ostentacyjnie omijałam etap pielęgnacji skóry, który wymagał jego użycia. Uznałam, że moja skóra go nie potrzebuje, bo przecież równie skutecznie mogę usunąć resztki makijażu żelem do twarzy. Płyn micelarny na stałe zagrzał miejsce w mojej łazience dopiero wtedy, gdy zaczęłam regularnie zagęszczać i przedłużać rzęsy. Stylistka uprzedziła mnie, że to jedyna forma wykonania demakijażu oczu bez obawy o jakość aplikacji małych włosków. Chodzi o to, że kosmetyk przeznaczony do pielęgnacji rzęs nie może być tłusty (aby nie osłabić działania kleju), a jednocześnie na tyle delikatny, by nie podrażnić oka oraz wrażliwej skóry wokół niego. Takie warunki spełnia wyłącznie płyn micelarny. 

Jest on roztworem wodnym, zawierającym mikroskopijne cząsteczki, zwane micelami. Te cząsteczki to takie małe magnesiki, przyciągające tłuszcz i jednocześnie rozpuszczające zanieczyszczenia. Ta sprytna konstrukcja cząstek płynu micelarnego skutecznie usuwa bród, ale nie narusza warstwy hydrolipidowej, czyli ochronnej naskórka. 

Coraz więcej słyszałam o jego korzystnie wpływających na skórę właściwościach. Nawet dermatolog poradził mi oczyszczanie skóry twarzy wyłącznie płynem micelarnym, gdy była ona podrażniona i przesuszona. Od tego czasu w moim domu pojawia się regularnie i odkryłam wiele innych zastosowań tego cudownego kosmetyku! Oto sytuacje, w których płyn micelarny zdziała cuda:

  1. Oczyszczanie twarzy: oczywista, oczywistość, ale nie sposób jej pominąć. Płyn micelarny idealnie nadaje się do zmywania makijażu, nawet wodoodpornego tuszu do rzęs, kredki, czy eyelinera. Ściąga z twarzy tłuste zanieczyszczenia, czyli nadmiar sebum. Dzięki rutynowemu stosowaniu płynu micelarnego, używanie żelu do twarzy jest tylko formalnością.
  2. IMG_0304
    IMG_0271
  3. Mycie butów: do eksperymentu czyszczenia butów płynem micelarnym przekonał mnie dobry znajomy – prawdziwy fascynat sneakersów. Jego buty zawsze są wymuskane, jakby dopiero opuściły sklepową półkę. Gdy w jakiejś rozmowie dowiedział się, że ja znacznie bardziej brutalnie obchodzę się z moimi Air Force’ami, to złapał się za głowę. „Skórzane buty do pralki, czy Ty zwariowałaś?” Byłam mocno zdziwiona jego oburzeniem, bo nie wiedziałam w jaki inny sposób mam doprowadzić do ładu śnieżno białe buty (nie to, żeby pralka w 100% dawała sobie z nimi radę..). „Tylko i wyłącznie płyn micelarny” – powiedział. Gdy facet naprawdę solidnej postury ze śmiertelnie poważną miną radzi ci myć buty płynem micelarnym, to musi być coś na rzeczy. I faktycznie. Okazało się, że kosmetyk przeznaczony do pielęgnacji twarzy, równie skutecznie radzi sobie ze skórą na obuwiu. Co więcej, buty się nie niszczą, a kolor nie żółknie.IMG_0236
    IMG_0239
  4. Czyszczenie torebek: po doświadczeniach z butami nie miałam najmniejszej wątpliwości, czego powinnam użyć do zmycia rysunków, które Różyczka wykonała długopisem (!) na mojej jasnej, skórzanej torebce. Nie ukrywam, że miałam wątpliwości, czy płyn micelarny poradzi sobie z tak wymagającym narzędziem jak tusz z długopisu, ale i tym razem się nie zawiodłam. Istotne jest jednak, aby takimi mazidłami zająć się bezpośrednio po ich powstaniu. Zaschnięty atrament jest trudny do zmycia nawet specjalnym odplamiaczem (którego jednak nie będę testować na skórzanej torebce).
  5. IMG_0231

  6. Facetune_03-01-2019-11-38-41
  7. Zmywanie kosmetyków: gdy jesteś kosmetykoholiczką (a ja jestem) i jednocześnie mamą szkraba poznającego świat, doskonale wiesz, że nadejdzie taki dzień, kiedy dwie twoje wielkie miłości wejdą w interakcję. Zazwyczaj ta interakcja oznacza rozmazane po całym domu cienie do powiek, pogryzione szminki i lustra ozdobione kredką do oczu. Do zmywania tego rodzaju malowideł zawsze używam płynu micelarnego, włącznie z piękną buźką artystki. Płyn micelarny jest tak delikatny, że nadaje się także do zmywania delikatnej skóry dziecka.Czyszczenie drewna: 90% wystroju naszego domu stanowi drewno, a więc jest to ogromna powierzchnia do wyżycia się artystycznego Różyczki. Nie wiem, czy wiece, ale długopisy, flamastry, kredki, plastelina, ciastolina, ale także jogurty, ketchup, wszelkiego rodzaju sosy świetnie wyglądają na surowym dębie. Pewnie dlatego Róża tak ochoczo go nimi ozdabia. Aby nie zniszczyć powierzchni mebli czy podłogi nadmiernym wycieraniem gąbką lub ścierką, do zmycia tych zanieczyszczeń używam właśnie micelarnego płynu. To zaskakujące w jak łatwy sposób zabrudzenia schodzą za jednym machnięciem wacika.Jak widzicie, zastosowanie płynu micelarnego jest bardzo szerokie i bynajmniej nie kończy się w czterech ścianach łazienki. Na jego korzyść działa atrakcyjna cena. Można go kupić już za około 10 złotych i z doświadczenia widzę, że tanie produkty są tak samo skuteczne, jak kosmetyki z górnych półek cenowych. Jakie są wasze pomysły na alternatywne zastosowanie kosmetyków?IMG_0306
Ilustracje: zdjęcia własne

Stopka 1

4 myśli w temacie “Bohater micelarny

  1. Rewelacja!! Dziękuje ci za tego posta 👌😘 mój stół z jesiona wkoncu odplamiony! Zanim będzie zaolejony mam wywabiciela tłustych plam dziękuje ci i proszę o więcej takich cudownych rad 😘👌😁

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s