Quality time

Być z kimś lub być przy kimś – tak najłatwiej wytłumaczyć modny ostatnio termin w psychologii, który zazwyczaj odnosi się do rodzicielstwa. Ale wartościowo czas powinno się spędzać nie tylko ze swoim potomkiem, ale także partnerem, przyjaciółmi, czy rodziną. 

Quality time, czyli dobrze wykorzystany czas, jaki spędzamy z naszym dzieckiem stał się bardzo popularnym zagadnieniem w psychologii dziecięcej. Nic dziwnego – lekarze starają się dostosować realia życia współczesnego człowieka do pierwotnych potrzeb potomków, które nie zmieniają się od tysiącleci. Bliskość, miłość, akceptacja, poczucie bezpieczeństwa – to potrzeby niezbędne do prawidłowego rozwoju małego człowieka, które my – jako rodzice jesteśmy zobowiązani zapewnić swoim pociechom. Tymczasem we współczesnym świecie rodzice większość uwagi poświęcają…pracy. Po to psychologowie zwracają uwagę na czas spędzany w gronie rodziny. Już nie na jego ilość, a jakość.

Zastanówcie się, jak wygląda codzienność młodych rodzin. Ojciec – głowa rodziny – wychodzi do pracy z samego rana, wraca wieczorem. Musi, ma na głowie utrzymanie rodziny. Jak zdąży na kąpiel dziecka to już jest sukces. Gdyby przeliczyć czas w ciągu dnia, jaki spędza ze swoim potomkiem, to wyjdzie może godzina, góra dwie. Często w tym czasie przegląda maile, Instagrama, YouTuba – robi wszystko, co go relaksuje, bo w owczym pędzie nie ma czasu na oddech. Matka: albo zostaje w domu z dzieckiem, albo po urlopie macierzyńskim wraca do aktywności zawodowej. Na tzw. „macierzyńskim”, który w Polsce trwa wedle uznania 6 miesięcy lub rok – zajmuje się Pociechą, zaspokajając jej wszystkie potrzeby. Bez względu na nieograniczoną miłość do swojego dziecka, przychodzi moment, kiedy taka matka pragnie chwili dla siebie. Marzy o kąpieli bez małego ssaka dobijającego się do drzwi lub skorzystaniu z toalety w samotności. Są takie dni, kiedy taka matka na widok placu zabaw dostaje odruchu wymiotnego i gimnastykuje się na wszelkie sposoby, by jej Pociecha nie zauważyła kolejnej piaskownicy. Jeśli piaskownica zostanie zauważona, powrót do domu będzie opóźniony o kolejną godzinę, co w wypadku umówionej wizyty u lekarza jest problematyczne. Wyciąganie dziecka z piaskownicy siłą kończy się… dobrze wiemy, czym.

„Urlop macierzyński” niestety kiedyś się kończy i nawet w przypadku wersji „exclusive”, powrót do pracy wiąże się z oddaniem roczniaka do placówki wychowawczej. Swoją drogą większość badań negatywnie ocenia oddawanie dziecka do przedszkola/żłobka przed 3 rokiem życia. Według psychologów do tego czasu dziecko powinno pozostać pod okiem rodziców (lub opiekunów), bo nie potrzebuje asymilacji z rówieśnikami. Do 3. roku życia całym światem dziecka jest dom i rodzice i podobno dobrze jest, by tak zostało. Podobno. Ale prawda jest taka, że każde dziecko jest inne, a i w dzisiejszych czasach brzmi to nierealnie.qt 3b 2W idealnym świecie nie musielibyśmy chodzić do pracy, martwić się o pieniądze, dach nad głową, wygody i rozrywki. Ale nasz świat nie jest idealny i musimy sobie radzić, by wieść szczęśliwe życie. Ważne jest, by w tym wszystkim nie zapominać o bliskich nam osobach. O dzieciach, które potrzebują nas każdego dnia. Które naprawdę czerpią radość z rozmowy, czasu spędzanego z rodzicami, rysowania, słuchania muzyki. Dla których każda wspólnie spędzona minuta ma ogromny wpływa na rozwój mózgu i psychiki. Twój smartfon nie ma takich potrzeb, jemu nie musisz budować przyszłości. 

Nie oszukujmy się – w dzisiejszych czasach pogodzenie obowiązków zawodowych z rodzicielstwem i korzystaniem z uroków życia jest bardzo trudne (żeby nie użyć słowa „nierealne”). Dlatego też zaczęto zwracać uwagę na jakość spędzanego czasu. W kontekście rodzicielstwa chodzi mniej więcej o to, by maksymalnie wykorzystywać rodzinne chwile. By nie traktować dziecka jako kolejnej zabawki, którą można odstawić w kąt, gdy nie mamy ochoty się nią zająć. By dawać atencję, słuchać, rozmawiać z nim (nawet jeśli jeszcze nie mówi), zadawać pytania, słuchać jego odpowiedzi, liczyć się z jego zdaniem, wykazywać ciekawość jego światem i zainteresowanie jego osobą, upodobaniami, potrzebami. Dać mu do zrozumienia, że te dwie wspólnie spędzone godziny są najważniejsze na świecie. qt 1

Podobnie jest z dorosłymi. Mamy tak niewiele czasu dla siebie, a spędzamy go wpatrzeni w telefony komórkowe, czy ekrany telewizorów. Odrobina uwagi i zaangażowania jest cenniejsza, niż godziny wertowania Instagrama. To obecność, wsparcie, fizyczny kontakt umacniają więzi i pobudzają endorfiny. Czujemy się potrzebni, ważni dla drugiej osoby. To inwestycja nie tylko we wspólną relację, ale przede wszystkim dobre samopoczucie psychiczne. Wspólnie spędzony czas jest bezcenny, a tego utraconego nie da się już cofnąć.qt 2

Pamiętam, gdy Różyczka pierwszy (i póki co ostatni) raz mnie onieśmieliła. Miała wtedy chyba 1,5 roku – w każdym razie była już świadomym, małym człowiekiem. Już próbującym się komunikować, wydającym bliżej nieokreślone dźwięki, mówiącym „swoje” słowa. I również słuchającym. Gdy któregoś razu tak sobie gawędziła, spojrzała głęboko w moje oczy i zaintonowała zbitkę swoich dźwięków w formę pytania. Patrzyła tak pewnie i tak głęboko, że aż spuściłam wzrok. Dotarło do mnie, że jest pierwszą osobą, która tak bardzo skupiła się na mnie podczas naszej „rozmowy”. Konwersacje, które prowadzę na co dzień z dorosłymi są prowadzone w pośpiechu, bez zastanowienia, bez spojrzenia drugiej osobie w oczy, bez uważnego jej wysłuchania. A tu niespełna 2-letnie dziecko przypomniało mi, jak powinien wyglądać kontakt interpersonalny. Przysięgam, że już dawno nie poczułam się tak ważna – wspaniałe jest to uczucie. Róża wciąż z wielkim skupieniem i pewnością siebie wpatruje się w oczy swojego rozmówcy. Staram się tego od niej nauczyć. qt 4

Ilustracje: Edyta Klaper

Stopka 1

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s