Motywatory

Każdy nasz ruch, każdy krok, każda decyzja napędzane są motorem, który pcha nas do działania. Tym motorem jest motywacja – coś, co nami kieruje w trybie „akcja” oraz inicjuje do aktywności w momentach zwątpienia. Motywacja jest niezbędna do samorozwoju, przekraczania własnych granic i pokonywania słabości. Dlatego, aby działać, trzeba znaleźć swoją motywację!

Jestem zasypywana wiadomościami z pytaniami, skąd mam w sobie siłę na regularne treningi. Postanowiłam napisać ten tekst, by odpowiedzieć wam na to pytanie. Po pierwsze, musicie wziąć pod uwagę, że na Instagramie pokazuję urywek swojego życia. I być może w okrojeniu z innych codziennych czynności, można odnieść wrażenie, że nie robię nic innego, tylko trenuję. Niestety tak nie jest – po prostu nie mam czasu i często możliwości, by pokazać wam inne sfery mojego życia. Tak czy inaczej, prawdą jest, że na siłownię chodzę 3 razy w tygodniu, a w weekend dodatkowo biegam. Jeśli te 4 treningi w tygodniu wciąż wam imponują, z chęcią podpowiem, jak znajduję siłę i zapał do regularnych ćwiczeń. 

  1. Moim pierwszym i głównym motywatorem jest… Róża. Być może wyda się to banalne, trywialne i naciągane, ale prawda jest taka, że to ona jest głównym motorem mojego zapału do troski o siebie. To dla niej chciałam wrócić do formy po ciąży i dla niej chciałam jak najszybciej wyjść z etapu matki-kopciucha i wrócić do rozdziału pod tytułem „atrakcyjna kobieta”. Powód jest bardzo prosty: chciałabym, aby miała piękną i zadbaną mamę. Aby wiedziała, że dbałość o siebie jest kwestią troski nie tylko o wygląd zewnętrzny, ale także o psychikę kobiety. Chciałabym, aby Róża miała we mnie wzór godny naśladowania. Aby kochała sport tak, jak ja i Kuba. Aby w przyszłości chciała aktywnie spędzać wolny czas. Większość przyzwyczajeń wynosimy z domu – oczywiście nie gwarantuje to miłości do sportu, ale na pewno znacznie łatwiej będzie jej zacząć treningi, jeśli od dzieciństwa obserwowała ćwiczących/ biegających rodziców. Sport porządkuje głowę, układa priorytety, stawiając zdrowie na pierwszym miejscu. Trenuje samodyscyplinę, konsekwencję i wytrzymałość. Daje poczucie wartości i kontroli nad swoim ciałem i umysłem. To ekspresowa lekcja wartości, jakich wiele osób nie potrafi wypracować przez całe swoje życie. I właśnie to chcę przekazać swojemu dziecku.IMG_1265IMG_3390IMG_6653
  2. Gdy już zrozumiałam, że pora wziąć się za siebie, należało przejść do działania. Przyznam, że to też nie było łatwe. Na szczęście moja znajoma tak skutecznie zachęcała mnie do pójścia na siłownię, że jej uległam. Ola była przekochana, bo w umiejętny i nie nachalny sposób dbała, bym dotarła na trening w tym najtrudniejszym, początkowym okresie budowania relacji z fitnessem. Była za każdym razem, gdy się umawiałyśmy, zajmowała mi miejsce na sali – zawsze blisko siebie, by było mi raźniej. Ona stworzyła solidny grunt dobrego samopoczucia w nowym miejscu, który poskutkował miłymi skojarzeniami związanymi z salą treningową.
  3. Atmosfera w klubie – uważam, że jest bardzo istotna. Jeszcze kilka lat temu nienawidziłam fitnessu, a bieganie było jedyną formą aktywności, którą akceptowałam. Lubiłam to, że jestem sama ze swoimi myślami, że nikt na mnie nie patrzy, nie ocenia. Nienawidziłam bezsensownego skakania do muzyki, która mi się nie podoba. Ale od kiedy trafiłam do klubu fitness z ciekawymi zajęciami, zmieniłam zdanie. Pokochałam zajęcia i wyrobiłam w sobie silny nawyk trenowania. Co więcej, wizyta w Artisie jest dla mnie przyjemnością, a nie obowiązkiem. Myślę, że to kolejny klucz do sukcesu. Trzeba znaleźć taką formę wysiłku, która przypadnie do gustu i będzie sprawiać frajdę oraz miejsce, do którego idzie się z przyjemnością i bez skrępowania. Jak to mawiają – nic na siłę. 
  4. Instagram – jakie to płytkie, pomyślicie. Ale jakież prawdziwe! Oglądanie zdjęć pięknych kobiet na Instagramie autentycznie motywuje mnie do ćwiczeń. I nawet jeśli wyjdę na fanatyczkę – stalkera, nie zamierzam tego ukrywać. Gdy oglądam smukłe ciała i piękne brzuchy atrakcyjnych dziewczyn, wizualizuję sobie swoje ciało w takim kształcie. Moim ideałem i wzorem do naśladowania jest ciało mojej wspaniałej trenerki – Karoliny Polis, dlatego głęboko wierzę, że jestem w dobrych rękach 🙂

6. Zdjęcia z przeszłości, poniekąd są związane z aktualnymi obrazkami z Instagrama, bo również stanowią silną motywację. Gdy oglądam swoje zdjęcia sprzed 10 lat, przypominam sobie, że smukła sylwetka wcale nie leży poza granicami moich możliwości. W końcu już kiedyś to zrobiłam (szkoda, że wtedy tego nie doceniałam). Tak więc oglądam sobie siebie szczupłą z umięśnionym brzuchem i wiem, że już niedługo wszystko wróci do normy 🙂

IMG_9725IMG_9727

7. Smartwatch: otrzymuję też wiele wiadomości z pytaniem o tę cudną aplikację, która wylicza dzienną aktywność, spalone kalorie i ubytki na wadze. Aplikacja nazywa się Polar Flow, ale jest bezużyteczna, jeśli nie posiada się jakiegokolwiek urządzenia z gamy produktów Polar. Ja wybrałam model zegarka M200, który być może nie jest szczytem nowości technologicznych, ale naprawdę daje radę. Ma wbudowany pulsometr, dzięki czemu przez cały dzień jest w stanie kontrolować moje tętno i na jego podstawie wylicza te wszystkie skomplikowane parametry. To jest bardzo wciągające – taki codzienny coach, który dba o wyrobienie formy i nie pozwala na wolne przebiegi. Przypomina, gdy zbyt długo siedzę w jednym miejscu, ustawia mi treningi interwałowe i w trakcie wysiłku przypomina o zmianie tempa. Odlicza czas, sprawdza jakość snu i liczy kalorie. Kiedy masz wszystko jak na dłoni, łatwiej jest o efektywny trening i sprawne działanie organizmu. IMG_2696

Bez względu na ilość dostępnych gadżetów i bajerów, motywacja jest kwestią głowy i chęci. Metoda na zmuszanie się do czegokolwiek ma krótkie nogi, a w aktywności fizycznej chodzi o konsekwencje i skrupulatność. Tylko wtedy można otrzymać zadowalające efekty na długi czas. Jeśli zatem szukasz odpowiedniego motywatora, zastanów się, co najskuteczniej zachęci cię do działania. Trzymam kciuki!

Agnieszka Wesolowska bieganie plaza Sopot wesowow

Ilustracje: Aneta Zamielska, Instagram, zdjęcia własne

Stopka 1

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s