Porażka – najlepsza przyjaciółka

Straciłaś pracę, spaliłaś patelnię, rozbiłaś samochód? Masakra, dramat, koniec świata – myślisz. Nic bardziej mylnego! Porażka to pierwszy krok do sukcesu.

Nikt z nas nie lubi się mylić i popełniać błędów. Żyjemy w przeświadczeniu, że nieomylność jest dowodem mądrości, a zwycięstwo miarą sukcesu. Bezrefleksyjnie walczymy o swoje racje, a winą za porażki obwiniamy wszystkich i wszystko dookoła. Oprócz siebie. Pomaga nam w tym ego, które w sytuacjach kryzysowych potrafi napompować się do rozmiarów Pałacu Kultury. „Obarczanie winą innych za własne niepowodzenia to sposób chronienia swojej samooceny, związany z potrzebą pozytywnego postrzegania siebie. Uzewnętrznianie tylko dobrych zachowań oraz cech osobowości ma również powodować, że inni będą myśleć o nas korzystnie. Dlatego też w sytuacji zagrożenia (niepowodzenie) będziemy bronić się unikając odpowiedzialności poprzez szukanie wymówki np. obarczać winą otoczenie. Jest to skłonność do wyjaśniania negatywnych zachowań czynnikami zewnętrznymi bądź sytuacyjnymi np. egzamin był wyjątkowo trudny, pytania były źle sformułowane; Przegrałem wyścig, ponieważ pogoda nie dopisała itp. Przyznanie sobie prawa do popełniania błędów powoduje, że możemy uchronić́ siebie przed zniekształcaniem rzeczywistości, a tym samym być bardziej adekwatnym” – tłumaczy Sylwia Miller – psycholog i psychoterapeutka. 

Porażki - torby z zakupami

Charakter? Ambicja? Wychowanie? Cokolwiek kieruje naszym umysłem w sytuacji kryzysowej, powinno zostać zduszone w zarodku. Dlaczego? Ponieważ to właśnie popełnianie błędów i refleksyjne przeżywanie porażek sprawia, że się rozwijamy.

Pamiętam moje pierwsze „lekcje” jazdy na rowerze. Dostałam na komunię pięknego „górala” i bardzo zależało mi, by w końcu wyprowadzić go z domu. Motywacja była silna, ale strach przed ograniczeniami jeszcze większy. Z doczepionymi kółkami szło mi całkiem nieźle, ale wizja pozbawienia dodatkowej stabilizacji pojazdu, całkowicie mnie paraliżowała. Nie bez powodu: kilka pierwszych odcinków drogi kończyłam na asfalcie z pozdzieranymi kolanami i ranami na nadgarstkach. Ale determinacja do osiągnięcia celu była tak duża, że mimo kilku spektakularnych upadków na ziemię, po dwóch dniach już samodzielnie potrafiłam ujeżdżać jednoślad. Nie jestem w stanie zliczyć, ile popełniłam błędów, ile razy spanikowałam i strach przejął kontrolę nad moim ciałem, ponownie wyrzucając mnie na ziemie. Wiem natomiast, że każdy niemiły incydent uczył mnie kontrolować sytuacje, które spotykały mnie za każdym kolejnym razem, gdy wsiadłam na rower. Doświadczenie zdobyte poprzez porażki zaprowadziło mnie do sukcesu, jakim była umiejętność samodzielnego prowadzenia pierwszego poważnego pojazdu.Porażki - jazda na rowerze

Założę się, że takich przykładów z życia każdy z nas ma na pęczki. Dlaczego zatem boimy się porażek? Wydaje ci się, że ludzie sukcesu nie popełniają błędów? Ja jestem przekonana, że mają ich na koncie znacznie więcej, niż zwycięstw. Dzięki pokonywaniu swoich słabości i wychodzeniu ze swojej strefy komfortu, potrafią rozszerzać swoje umiejętności i trenować umysł do nowych zadań. Potrafią patrzeć szerzej i wyciągać wnioski, które ostatecznie prowadzą do osiągnięcia wyznaczonego celu. Dlatego postrzegamy ich jako ludzi sukcesu. 

Porażki pozwalają poznać swoje możliwości, których granice w miarę treningu, można przesuwać. Nie jest to łatwa praca – wymaga chęci, mądrości, pokory i odwagi. Ale świadomość, że ilość niepowodzeń determinuje łatwość odnoszenia sukcesu, powinna nieco zmniejszyć strach przed stawieniem im czoła, prawda? Paradoksalnie im więcej przeszkód napotykamy, tym bardziej się rozwijamy – pod warunkiem, że potrafimy przyznać się do błędów i wyciągnąć z nich wnioski.  

„Powodem, dla którego część osób nie potrafi przyznać się do błędu, jest fakt, że oznacza to dla nich porażkę. Porażkę, za którą mogą zostać odrzuceni i/lub uznani za gorszych. To przekonanie wywołuje w nich ogromny lęk, który nie daje im prawa do popełniania błędów. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź na to pytanie znajduje się często w dzieciństwie, a dokładniej w najbliższym otoczeniu, w jakim się dorastało, było wychowywanym. Problem ten kształtuje się w warunkach wysokich wymagań (którym często dziecko nie jest w stanie sprostać) ze strony najbliższych- rodziców i braku ich akceptacji dla potknięć dziecka. Kiedy rodzice reagują na nieodpowiednie, „niegrzeczne” (cokolwiek to dla nich znaczy) zachowanie dziecka np. nadmierną surowością, krytyką, lekceważeniem, poniżaniem, wytykaniem błędów przy innych, porównywaniem (np. „Krzyś zrobiłby to lepiej; A co dostała Ania z klasówki? Ja w twoim wieku umiałem już pływać; itp.) czy szantażem emocjonalnym (Jak kochasz mamusię to dostaniesz 5 z klasówki!) to buduje się w dziecku przekonanie, że nie jest wystarczająco dobre, aby tak po prostu być kochanym, że cały czas musi zasługiwać na miłość, uwagę, akceptację, bo bezwarunkowo można być tylko odrzuconym. W związku z tym jako dorosły, nie przyznaje się do błędu, bo boi się odtrącenia. Warto jednak pamiętać, że kiedy jednak odważy się to paradoksalnie zyska psychiczny komfort, bo „problem” zniknie.” – zaznacza Sylwia Miller. 

Porażki - pomocna dłoń

A teraz odpowiedz sobie szczerze na pytanie, ile razy byłaś / byłeś porównywany do kolegi z ławki, rodzeństwa? Ile razy usłyszałeś, że nie jesteś wystarczająco dobry, by osiągnąć swój cel? Negatywna mobilizacja, która ma rzekomo pomóc dzieciom w osiąganiu sukcesów i wspinaniu się na szczyt, tworzy zakompleksione społeczeństwo, które boi się wyzwań i zazdrości sukcesów innym. Zostawmy przeszłość za sobą, spójrzmy na to, co tu i teraz. 

Porażka jest nieodłączną częścią sukcesu, wyciąganie wniosków z popełnianych błędów – mądrością. Zatem psuj, myl się, upadaj, popełniaj błędy, ponoś porażki, stawiaj im czoła, myśl, kombinuj, naprawiaj, rośnij w siłę i zasiądź na tronie!Porażki - nogi

Ilustracje: Edyta Klaper

Stopka 1

2 myśli w temacie “Porażka – najlepsza przyjaciółka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s