Zmieszany (nie wstrząśnięty) podkład

Jak wybrać podkład idealny? Odpowiedź jest prosta: zrób go sama. A dokładnie – zmieszaj. To najprostszy sposób na fluid doskonale dopasowany do rodzaju i koloru skóry. 

Temat podkładów do twarzy jest szeroki i głęboki, jak ocean Atlantycki. Większość kobiet ma trudności w wyborze idealnego kosmetyku, który w pełni zaspokoiłby jej oczekiwania. Nie ma w tym nic dziwnego, w końcu nasza skóra zmienia się w zależności od pory roku, stanu zdrowia i nawodnienia organizmu. Jednego dnia potrafi być przesuszona, innego świeci się w najbardziej newralgicznych miejscach, doprowadzając cię do szału. Dobranie odpowiedniego podkładu na każdą okoliczność, z którą nasza skóra musi się zmierzyć, byłoby bardzo kosztowne, o ile w ogóle możliwe. Jest jednak pewne rozwiązanie, które znacznie ułatwi ci życie – mieszanie!

Mieszanie podkładu jest dziecinnie proste (o wiele łatwiejsze, niż dobór fluidu idealnie pasującego do koloru skóry), elastyczne (w zależności od kondycji skóry, samopoczucia, czy ochoty na intensywność makijażu można „sterować” właściwościami, konsystencją i kolorystyką podkładu) i ekonomiczne (dodając podkład do innego kosmetyku, zużywasz go mniej niż w wersji „solo”). 

Po meandrach procesu mieszania podkładów przeprowadziła mnie Nina Gospodarek – wizażystka, pasjonatka makijażu, niezwykle zdolna „make up artist” z prawdziwego zdarzenia. To ona pokazała mi, jak łączyć ze sobą różne kosmetyki, by uzyskać pożądany efekt – i uwierzcie mi, jest to dziecinnie proste!

IMG_9945.jpg

Zanim jednak zabierzemy się za mieszanie, kilka podstawowych zasad łączenia kosmetyków:

  1. Mieszaj ze sobą podkłady o podobnym składzie: zazwyczaj jest to woda lub olej (opis kosmetyku znajdziesz na etykiecie). Mieszanie oleistego fluidu z wodnistym spowoduje jego zwarzenie, a tym samym kaszę zamiast jedwabnego połysku na twarzy.  
  2. Opcja dla początkujących: można kupić podkłady tej samej marki – wtedy istnieje małe prawdopodobieństwo, że kosmetyki wejdą w niepożądaną reakcję chemiczną.
  3. Podkład można mieszać z innym fluidem, ale także z kremem do twarzy lub bazą  – w zależności od efektu, jaki chcesz uzyskać. Firma MAC stworzyła krem, który fantastycznie „współpracuje” z podkładem. Nazywa się Strobe Cream i jest naprawdę genialny – tworzy połyskujący film, dający efekt świeżości na twarzy. Dodany do podkładu sprawi, że nawet matujący kosmetyk zmieni swoje właściwości – stworzy efekt rozświetlonej, wypoczętej skóry. Krem z drobinkami Gizing firmy Origins również idealnie nadaje się do rozrzedzania podkładu. Pomoże fluidowi ukryć niedoskonałości skóry i stworzy aksamitne wykończenie skóry. 
  4. Na rynku występują także specjalistyczne produkty, zmieniające kolor podkładu, tak zwane miksery. W ofercie marki NYX można znaleźć dwa najbardziej popularne rodzaje tego produktu: biały rozjaśni bazowy podkład, ciemny – nieco podkręci kolor. Różnica między mikserem a kremem lub bazą polega na tym, że ten kosmetyk nie zmienia konsystencji podkładu, tylko barwę. Dozuje się go kroplami i potrzeba go znacznie mniej, niż każdego innego rozcieńczacza.Miksery do podkładu NYX
  5. Mała ściągawka przed kupnem podkładu: słowiańska uroda (czyli nasza) ma żółty odcień skóry. Kupując podkład, zwróć uwagę na ten właśnie pigment. Szerokim łukiem omijaj różowe odcienie – jest ich bardzo dużo na półkach polskich drogerii, a tak naprawdę nie wpisują się w koloryt naszego typu urody.  
  6. Kolor podkładu sprawdzaj na obojczykach: nie szyi, żuchwie, nadgarstkach, czy zewnętrznej stronie dłoni, jak sugeruje większość ekspedientek. Obojczyk ma podobną ekspozycję światła, co twarz – a to oznacza, że skóra w tym miejscu ma najbardziej zbliżony kolor do skóry twarzy.
MIESZAMY!

Ok, najwyższa pora przejść do meritum. Aby jak najwięcej „wycisnąć” z procesu mieszania, zastanów się, na jakim efekcie Ci zależy, albo na czym polega twój problem z doborem podkładu. Przed zrobieniem makijażu, warto się zastanowić, na jaki efekt masz dzisiaj ochotę? Czy zależy ci na trwałym makijażu, który wytrzyma nienaruszony do wieczora? Czy może jednak wolisz bardziej naturalny efekt? Te czynniki mają duże znaczenie w kontekście procesu miksowania kosmetyków.

IMG_8265 ok2

KOLOR

Jeśli nie możesz znaleźć podkładu w kolorze Twojej skóry, ale odpowiadają ci właściwości i konsystencja kosmetyku, wystarczy że kupisz dwa flakony tego samego produktu. Jeden niech będzie zbliżony do koloru Twojej opalenizny (czyli będziesz miała podkład na lato), drugi o ton jaśniejszy od aktualnego koloru twojej skóry. W ten sposób będziesz mogła sterować odcieniem kosmetyku, mieszając kolory w odpowiednich proporcjach. Niestety nie da się precyzyjnie ustalić, jaki będzie to stosunek porcji, gdyż efekt końcowy zależy od koloru twojej skóry. Zapewniam, że po kilku próbach, w krótkim czasie dojdziesz do perfekcji w wyciskaniu odpowiednich ilości z tubek. Jeśli nie przepadałaś za lekcjami plastyki w podstawówce i nie lubisz babrać się w farbach, sięgnij po mikser. Kilka kropel wystarczy, by zmienić tonację podkładu.

KONSYSTENCJA

Jeśli udało Ci się znaleźć ulubiony podkład, ale jest zbyt ciężki na co dzień, możesz w łatwy sposób rozrzedzić jego konsystencję, poprzez zmieszanie z kremem lub bazą pod podkład. Im więcej użyjesz dodatkowego produktu, tym podkład będzie delikatniejszy w swojej konsystencji i poziomie krycia. Nie znalazłam na rynku produktu, który by  „zagęszczał” fluid, więc sensowniej jest kupić ciężki, mocno kryjący podkład i poprzez dozowanie kremu, „sterować” jego konsystencją.

ZŁOTY ŚRODEK

Reasumując wszystkie możliwe opcje, można dojść do wniosku, że z ekonomicznego i pragmatycznego punktu widzenia najlepiej zainwestować w mocno kryjący podkład, zbliżony do koloru Twojej skóry: krem lub baza pod podkład zelżą jego konsystencję i poziom krycia, dzięki czemu będzie idealny do noszenia przez cały dzień. Jeśli masz ochotę na efekt make-up no make-up, do porcji kremu dodasz kilka kropel podkładu i uzyskasz efekt zbliżony do kremów BB. Długotrwały makijaż na wieczór zrobisz bez mieszania podkładu. W takim wypadku polecam jednak nałożenie rozświetlającej bazy, która rozjaśni skórę i zapewni twarzy efekt świeżości. 

Mieszanie podkładów przypomina zabawę z farbkami – podchodzisz do tego sceptycznie, nie chcesz się pobrudzić i boisz się, że efekty pracy cię nie zadowolą. Zapewniam cię, że w miarę doświadczenia, twoje umiejętności doprowadzą cię do mistrzostwa i dobór idealnego podkładu już nigdy nie będzie twoim problemem. To, co? Mieszamy!

IMG_9981.jpeg

ok_IMG_9958

zdjęcia: JS/NG, konsultacja merytoryczna: Nina Gospodarek

Stopka 1

3 myśli w temacie “Zmieszany (nie wstrząśnięty) podkład

  1. Po pierwsze, gratuluję portalu i trzymam kciuki za dalsze sukcesy! Po drugie, zgadzam się w pełni ze zdaniem prezentowanym w artykule – nie ma lepszego dopasowania podkładu do cery niż jego mieszanie. Ja po latach prób i poszukiwań podkładu idealnego mieszam obecnie: Crema Nuda (Armani) numer 3, Inglot Perfect Cover up Fiundation (numer 84) i srebrną bazę Inglot w płynie (Face and Body Iluminator). Polecam i pozdrawiam!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s