Madeline Stuart – pierwsza modelka z zespołem Downa

Madeline Stuart jako pierwsza profesjonalna modelka z zespołem Downa nie tylko wywróciła świat mody do góry nogami. To dziewczyna, która swoją osobą zwraca uwagę na tolerancję odrębności, ale także pokazuje, że każdy z nas może osiągnąć dosłownie wszystko, o czym zamarzy.

„Mum me model” – te słowa padły z ust Madeline pewnego słonecznego popołudnia, które spędzała ze swoją mamą, Rosanne. To była końcówka 2015 roku – w ich rodzinnym mieście, Brisbane w Australii, odbywała się parada mody. Rosanne posadziła swoją córkę w pierwszym rzędzie, a Madeline nie drgnęła do końca wydarzenia. Siedziała wpatrzona w posągowe modelki i kolorowe kreacje. Wtedy wypowiedziała słowa, które zmieniły życie ich obu.

Rosanne nie była zdziwiona. Wiedziała, że jej córka uwielbia marzyć. Często obiera sobie cel i uparcie do niego dąży. Jednak Rosanne znała realia na tyle dobrze, by wiedzieć, że świat mody jest wyjątkowo wybredny. Zwłaszcza w kwestii wyglądu, zwłaszcza modelek. Obiecała sobie jednak, że nie będzie ochładzać zapału Madeline i zrobi wszystko, by pomóc córce spełnić swoje marzenia. 

Wygląd, ciało – to narzędzia pracy modelek. Trudno ukryć wszelkie niedoskonałości, nie wspominając o zespole Downa. Dlatego Madeline postanowiła swoją odrębność przekuć na atut. „Chcesz być profesjonalistką, musisz się profesjonalnie przygotować. Nie możesz oczekiwać forów tylko ze względu na swoją odrębność” – tłumaczyła jej mama. Kilka treningów tygodniowo przez wiele miesięcy – to był wstęp do zrealizowania marzeń o profesjonalnych wybiegach. Gdy było jej ciężko, miała wsparcie Rosanne. Madeline zrzuciła 20 kg i była gotowa na podbój świata mody.Madeline Stuart

Nastąpił on znacznie szybciej, niż zakładała. Zaczęło się od opublikowania zdjęcia na Facebooku. Fotografia ukazywała sylwetkę Madeline przed i po kilkumiesięcznych treningach. Rezultaty były tak oszałamiające, że wzbudziły zainteresowanie użytkowników mediów społecznościowych na całym świecie. Mogę się założyć, że to właśnie zespół Downa tylko podsycił ciekawość obserwatorów. W zaledwie kilka dni zdjęcie zostało wyświetlone ponad 7 milionów razy, za nim poszły publikacje w magazynach modowych – internetowych i drukowanych – dosłownie na całym świecie. Po miesiącu Madeline została zaproszona do wzięcia udziału w pokazach (Vivienne Wu, House of Byfield, Art Hearts Fashion) podczas nowojorskiego tygodnia mody. W 2017 roku magazyn Forbes uplasował Madeline na pierwszym miejscu listy osób mających wpływ na zmianę rynku mody. Madeline została bohaterką australijskiego wydania Vogue’a. Kto by pomyślał, że ta młoda dziewczyna z zespołem Downa zdoła w tak krótkim czasie tyle osiągnąć? Spełnić swoje marzenia, udowodnić światu, że odmienność nie musi być ograniczeniem i nieco otworzyć hermetyczny świat mody? Czy udział w sesji zdjęciowej dla modowej biblii zawdzięcza swojej odmienności, czy wyjątkowości?

Madeline Stuart w Vogue Australia

Nie oczekujmy cudów – postać Madeline czy Jillian Mercado (niepełnosprawna modelka, która pojawiła się na wózku inwalidzkim na wybiegu marki Diesel w 2014 roku, później wystąpiła w teledysku do jednej z piosenek Beyonce) nie zrównają szans pełnosprawnych modelek z ludźmi z zaburzeniami zdrowotnymi, czy fizycznymi. Ale sam fakt, że taki projektant jak Nicola Formichetti (ówczesny dyrektor kreatywny marki Diesel) wpuszcza na swój wybieg osobę z dysfunkcjami, świadczy o tym, że świat mody dojrzał do podejmowania trudnych i ważnych tematów społecznych. A zespół Downa bez wątpienia do nich należy. 

Wróćmy jeszcze do osoby Madeline. Zastanawiam się, skąd w niej tyle siły i odwagi? Rosanne mówi, że wychowywała córkę w poczuciu, że może osiągnąć wszystko, czego zapragnie. „Często mówiłam jej, że jest piękna i zdolna” – przyznaje Rosanne. W ten sposób wykształciła w młodej kobiecie zdrowe poczucie własnej wartości, które stanowi bezcenne paliwo w podejmowaniu wyzwań i osiągania swoich celów. Genetyka też musi mieć tu coś na rzeczy. Madeline musiała odziedziczyć po matce siłę i odwagę w stawianiu czoła przeciwnościom losu. Najtrudniejsze, z jakim Rosanne musiała się zmierzyć, to – paradoksalnie – narodziny Madeline.

verity-varee-2108

Gdy dziewczynka pojawiła się na świecie, przyjmujący poród lekarz zachował się karygodnie – wyniósł dziecko do innego pomieszczenia, nie pokazując maleństwa matce. Po dłuższej chwili wrócił, powiedział Rosanne, że jej dziecko ma zespół Downa. Poradził, aby zostawiła dziewczynkę w szpitalu, zapomniała o porodzie i zaczęła życie od nowa. Rosanne posłuchała lekarza – zaczęła życie z czystą kartą. Wzięła swoje dziecko ze szpitala i więcej się w nim nie pojawiła. Pozbyła się ze swojego życia także ojca Madeline, który również namawiał kobietę na pozbycie się dziecka. 

Zarówno lekarz przyjmujący poród, jak i były partner Rosanne muszą palić się ze wstydu. Praca, jaką Rosanne włożyła w wychowanie córki zaowocowała ukształtowaniem silnej, pewnej siebie i świadomej kobiety, która mimo swoich odrębności, walczy o marzenia tak samo (albo i ciężej) niż każda inna, przeciętna osoba. Jestem ciekawa, czy Madeline jest świadoma swojej siły. Tego, że swoją postawą daje siłę słabym, odwagę tym, którzy boją się walczyć, uśmiech wszystkim, którzy widzą świat w ciemnych barwach. Ludzie tacy, jak Madeline powinni być przykładem, powinni być zauważeni, promowani. Powinni być idolami.  

verity-varee-2101

kat-cherry-dreamworld-6852irina-smirnova-1285.jpg

zdjęcia: oficjalna strona Madeline Stuart, Vogue.com

Stopka 1

Jedna myśl w temacie “Madeline Stuart – pierwsza modelka z zespołem Downa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s